Przejdź do głównej treści Przejdź do wyszukiwarki

„GRABOWIECKA, CZYLI TAM I Z POWROTEM”

Utworzono dnia 12.05.2020
Czcionka:

     W piątek wybraliśmy się na eksplorację okolic ulicy Grabowieckiej. Zaczęliśmy od żydowskiego cmentarza - kirkutu. Społeczność żydowska w Wojsławicach tworzyła się od XVI wieku a w okresie międzywojennym stanowiła połowę ludności Wojsławic. Przy ulicy Grabowieckiej znajdowały się dwa cmentarze – stary i nowy. Cytując Wirtualny Sztetl: „Stary cmentarz żydowski w Wojsławicach założony w połowie XVI w. po wschodniej stronie ul. Grabowieckiej. Wiadomo, że nekropolia zajmowała działkę o powierzchni około 0.8 ha. W wyniku dewastacji do dziś na cmentarzu nie zachowały się żadne nagrobki. Na terenie cmentarza stoi opuszczona murowana stodoła”. My odwiedziliśmy nowy kirkut. Nowy cmentarz żydowski został założony prawdopodobnie około 1800 roku przy drodze do Grabowca, na wzniesieniu wśród pól (za kapliczką w prawo, następnie w lewo), w odległości ok. 800 metrów na południe od centrum niegdyś miasteczka - Wojsławice. Do dziś na cmentarzu o powierzchni 0,6 ha zachowały się jedynie fragmenty trzech zniszczonych nagrobków. Przed wejściem od ulicy Grabowieckiej znajdują się tablice upamiętniające oraz znaleziona i przeniesiona tam macewa z 1870 r. pochowanego na tym cmentarzu Jechiela Michela ben Mordechaja, który zajmował się dobroczynnością. Tablice, oraz częściowe ogrodzenie ufundowała oraz umieściła Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego we współpracy z US Commission for the Preservation of America’s Heritage Abroad (amerykańska komisja ochrony dziedzictwa za granicą) oraz dzięki żydowskim rodzinom, których przodkowie mieszkali w Wojsławicach przed 1939 r.. Na tablicy znajduje się napis - „Ich pamięć jest błogosławieństwem”

 

     Z kirkutu zeszliśmy na dół – w dolinkę, gdzie powstaje nowa przestrzeń rekreacyjno-turystyczna. Okazuje się, że mieszkańcy ulicy Grabowieckiej od dawna byli bardzo prężną i zaradną społecznością. Począwszy od założenia Wspólnoty, jak powiedział nam pan Grzegorz – nasz wspaniały przewodnik: „Ja mam krowę, ty masz krowę, sąsiad ma pastwisko – dlaczego by nie wypasać ich razem”. Tak to kiedyś, upraszczając, powstała Wspólnota Ulicy Grabowieckiej. Obecnie w okolicy Gospodarstwa Agroturystycznego „Agro-pszczoła” z inicjatywy jego właściciela pana Jerzego Lutego powstaje nowa przestrzeń rekreacyjna dla mieszkańców oraz odwiedzających Wojsławice turystów. Parafrazując Hobbita odbyliśmy z panem Grzegorzem wycieczkę „Grabowiecka, czyli tam i z powrotem”. Zaczęliśmy od obejrzenia miejsca, gdzie woda została spiętrzona i utworzył się mały zalew, przy którym powstaje altanka, miejsce ogniskowe, boisko do koszykówki. Miejsce jest bardzo malownicze, wokół znajdują się wzgórza, które w sezonie, jak mówił pan Grzegorz, aż pachną poziomkami oraz drzewka owocowe, np. jabłonki o pysznych jabłuszkach. Z tego miejsca ruszyliśmy do źródeł, czyli odnaleźć miejsce, skąd wybija woda. Mały potoczek wije się wśród pól. Jego brzeg został częściowo oczyszczony, więc można przemieszczać się wzdłuż. W pewnym momencie, idąc za potokiem, wchodzi się do lasu. Po drodze spotykaliśmy wiele ciekawych roślin, np. duże skupiska Gajowca Żółtego, zwanego też ziejcem – gatunek rośliny wieloletniej należący do rodziny jasnotowatych. Według nowszych ujęć taksonomicznych gatunek ten zaliczany jest do innego rodzaju i ma naukową nazwę Lamium galeobdolon Crantz oraz nazwę polską – jasnota gajowiec. Idąc za potokiem czasem trzeba przeskakiwać z brzegu na brzeg, ale mieszkańcy planują w niektórych miejscach zrobić małe mostki a w niektórych będziemy przechodzić po kłodach. Po długiej wędrówce dotarliśmy „Tam …”. Dawno nie widziałam nic tak urokliwego! Z miejsca u podnóża wzgórza, pomiędzy starymi drzewami wybija nie jedno źródełko, a cztery! Cztery źródełka wypływają i od razu łączą się w jedno i tak później płyną jednym potoczkiem. Dotąd mówiliśmy, że Wojsławice to miasto Trzech Kultur, polskiej, ukraińskiej i żydowskiej. Źródełko pokazało nam, że jest jeszcze czwarta, kultura przyrody, kultura źródeł. Przepiękne to miejsce i warte zobaczenia. Pan Grzegorz jest świetnym przewodnikiem, opowiadał o miejscach, podawał nazwy, których nigdzie indziej się nie usłyszy i których wszystkich nie spamiętaliśmy. W drodze „… z powrotem” pan Grzegorz wprowadziła nas jeszcze na górę i pokazał trasę, która daje możliwość wytyczenia malowniczego szlaku łączącego Wąwóz w Majdanie Starym z Ulicą Grabowiecką i Źródełkami. Piękna to była wycieczka. Już wkrótce zapraszamy na nią wszystkich z poszanowaniem naszej Czwartej Kultury, Kultury Przyrody.

Galeria:

Utworzono dnia 12.05.2020, 11:15

Licznik odwiedzin:

W tym tygodniu: 0

W poprzednim tygodniu: 133

W tym miesiącu: 93

W poprzednim miesiącu: 514

Wszystkich: 40779

Kalendarium

Lipiec 2020
Pon Wt Śr Czw Pt Sb Nie
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2

Pogoda

Zegar